Korzystając z tej witryny, wyrażasz zgodę na Politykę prywatności
Accept

Travel𝝅Freak

Pixie travel

  • Home
  • Zdrowy Tryb Życia
  • Dziennik Podróży
    • Dziennik Podróży
    • Slow travel
  • Odcienie ludzkiego życia
  • C.U.D
  • Moja Podróż Dookoła Azji
  • Gotowe Plany Podróży
  • Inne
    • O Mnie
    • Kontakt
Reading: TYDZIEŃ 11

Travel𝝅Freak

Pixie travel

  • Home
  • Zdrowy Tryb Życia
  • Dziennik Podróży
  • Odcienie ludzkiego życia
  • C.U.D
  • Moja Podróż Dookoła Azji
  • Gotowe Plany Podróży
  • Inne
Search
  • Home
  • Zdrowy Tryb Życia
  • Dziennik Podróży
    • Dziennik Podróży
    • Slow travel
  • Odcienie ludzkiego życia
  • C.U.D
  • Moja Podróż Dookoła Azji
  • Gotowe Plany Podróży
  • Inne
    • O Mnie
    • Kontakt
Have an existing account? Sign In
Follow US
High Quality Design Resources for Free.

Home » Dziennik Podróży » TYDZIEŃ 11

Dziennik Podróży

TYDZIEŃ 11

Czasem największe zmiany zaczynają się od jednego „tak”.

travelpixie
Last updated: 2026/04/26 at 5:16 AM
travelpixie 4 Min Read
Share
Highlights
  • pierwsza publikacja „Odcienie ludzkiego życia”
  • współpraca z agencją marketingową
  • Mimi i potencjalny retreat 2027
  • badminton i pokora 😄
  • historia z telefonem

Tydzień 11 w Hoi An – rozwój projektu C.U.D., podróż i ważne decyzje.

Spis Treści
Rutyna, która daje fundamentPierwszy krok w coś większegoMała historia o uważności… i zaufaniuPierwsza publikacja – i dreszczeLudzie, którzy zostająPokora (i badminton 😅)Relaks też jest częścią drogiNie wszystko, co piękne – jest właściweZmiana miejsca, ten sam kierunek

📍 Hoi An
🗓 13–20 kwietnia

Ten tydzień był inny.
Już nie tak cichy jak poprzedni.

Więcej ruchu.
Więcej decyzji.
Więcej „to się naprawdę dzieje”.

Bo są takie momenty w podróży, kiedy przestajesz tylko doświadczać…
a zaczynasz budować.

Rutyna, która daje fundament

Treningi wróciły do swojego rytmu.
Ciało pamięta więcej niż głowa.

I nawet jeśli dni są różne,
to właśnie rutyna trzyma wszystko w pionie.

W sobotę były ostatnie zajęcia aerial yogi.
I wiem jedno — będzie mi ich brakowało.

Nie tylko samej praktyki.
Ale radości i tego spokoju, który zostawał po.

aerial yoga hoi an om day yoga - wietnamski poranek

Pierwszy krok w coś większego

Ten tydzień przyniósł coś dużego.

Dzięki Dan z La Solana
nawiązałem współpracę z firmą marketingową z Da Nang.

I to nie jest „może kiedyś”.

To jest:
👉 wchodzimy z C.U.D. i „Odcieniami ludzkiego życia” na rynek 🙂

Spotkanie już w przyszłym tygodniu.

Trochę ekscytacja.
Trochę ciekawość.
Trochę pytanie:
„ile to wszystko będzie kosztować?” 😉

Ale czuję, że to jest dobry kierunek.

Mała historia o uważności… i zaufaniu

Wtorek.

Zwykły dzień.
Pojechałem na miasto.

Zostawiłem skuter.
Poszedłem na obiad.

Po pół godzinie:
👉 nie mam telefonu.

Serce szybciej zaczęło bić.
Złość na siebie.
„znowu brak uważności…” – pieprzone ADHD, hehe

Wracam.

Telefon… leży dokładnie tam, gdzie go zostawiłem.

Nietknięty.

I wtedy pojawia się myśl:

co by było, gdyby to wydarzyło się w Europie?

Tutaj?
Po prostu jest.

I to mówi więcej o tym miejscu niż niejeden przewodnik.

skuter zaparkowany w centrum Hoi An – codzienne życie w Wietnamie

Pierwsza publikacja – i dreszcze

To był tydzień intensywnej pracy nad „Odcieniami ludzkiego życia”.

I stało się.
👉 pierwszy artykuł opublikowany. – TUTAJ

Do tego redakcja kolejnego tekstu.

I moment, w którym patrzysz na to wszystko i myślisz:

„wow… zrobiłem to”

Jest duma.
Jest zaskoczenie.
I takie wewnętrzne… ciarki.

publikacja pierwszego artykułu Odcienie ludzkiego życia

Ludzie, którzy zostają

Spotkanie z Mimi.

Rozmowy, przy których śmiejesz się jak dziecko.

Bez napięcia.
Bez udawania.

Po prostu dobrze.

Zapytałem ją, czy chciałaby zostać koordynatorem retreatu C.U.D. Hoi An 2027.

Czekam na odpowiedź.

Ale czuję, że to mogłoby być coś wyjątkowego.

Pokora (i badminton 😅)

Mimi zaprosiła mnie na badmintona.

Myślę sobie — luz.

Po godzinie:
👉 ledwo oddycham

Ona i jej córka?
Totalne maszyny.

Wietnam + badminton = poziom PRO.

Ale było warto.

Bo to są te momenty, których nie planujesz…
a które pamiętasz najmocniej.

Mimi na zajęciach badminton w hoi Ań

Relaks też jest częścią drogi

Ten tydzień to też… 2,5 godziny masażu.

I to nie byle jakiego.

✔️ masaż całego ciała
✔️ Gua Sha / face lifting

Efekt?

Nie, nie wyglądam 20 lat młodziej 😉
Ale tak się czułem.

I to chyba wystarczy.

Nie wszystko, co piękne – jest właściwe

Odwiedziłem też jedną z willi.

Piękne miejsce.
Idealne… do momentu spotkania właściciela.

I nagle czujesz, że coś się nie zgadza.

Bo C.U.D. to nie tylko przestrzeń.
To ludzie.

A jeśli energia się nie zgadza — to koniec.

Decyzja była szybka.

Nie.

Zmiana miejsca, ten sam kierunek

Niedziela to pakowanie.

Bo od poniedziałku:
👉 Da Nang

Nowy etap przed Bali.

I znowu ten moment:

między tym, co było…
a tym, co dopiero się wydarzy.

Share this Article
Facebook Twitter Email Print
Leave a comment Leave a comment

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Follow Us

FACEBOOK
INSTAGRAM

Newsletter

Sprawdź swój email lub spam😉

© 2024 TravelPixieFreak, All Rights Reserved. Designed and developed by Axiri.pl and Stromk.pl

Bądź na bierząco!

Zapisz się do mojego newslettera i nigdy nie przegapisz moich najświeższych wpisów

Sprawdź swoją skrzynkę odbiorczą lub folder ze spamem, aby potwierdzić subskrypcję.

Zero spamu. Zrezygnuj z subskrypcji w dowolnym momencie.
Welcome Back!

Sign in to your account

Lost your password?