Korzystając z tej witryny, wyrażasz zgodę na Politykę prywatności
Accept

Travel𝝅Freak

Pixie travel

  • Home
  • Zdrowy Tryb Życia
  • Dziennik Podróży
    • Dziennik Podróży
    • Slow travel
  • Odcienie ludzkiego życia
  • C.U.D
  • Moja Podróż Dookoła Azji
  • Gotowe Plany Podróży
  • Inne
    • O Mnie
    • Kontakt
Reading: TYDZIEŃ 2

Travel𝝅Freak

Pixie travel

  • Home
  • Zdrowy Tryb Życia
  • Dziennik Podróży
  • Odcienie ludzkiego życia
  • C.U.D
  • Moja Podróż Dookoła Azji
  • Gotowe Plany Podróży
  • Inne
Search
  • Home
  • Zdrowy Tryb Życia
  • Dziennik Podróży
    • Dziennik Podróży
    • Slow travel
  • Odcienie ludzkiego życia
  • C.U.D
  • Moja Podróż Dookoła Azji
  • Gotowe Plany Podróży
  • Inne
    • O Mnie
    • Kontakt
Have an existing account? Sign In
Follow US
High Quality Design Resources for Free.

Home » Dziennik Podróży » TYDZIEŃ 2

Dziennik Podróży

TYDZIEŃ 2

Cisza, świątynie i Angkor Wat bez tłumów.

travelpixie
Last updated: 2026/03/01 at 4:05 AM
travelpixie 4 Min Read
Share
Highlights
  • Pierwsze wrażenie po przylocie do Siem Reap
  • Hotel za 15$ – czy to możliwe?
  • Angkor Wat o wschodzie słońca – które wejście wybrać

📍 Siem Reap
🗓 5 lutego – 12 lutego

Spis Treści
KierowcaHotel i SaromJedzenieWieczór z pizząPorankiMasaż… i szok kulturowyAngkor WatNowe miejsce i robalSkuterSrang Srang

Po przylocie poczułem coś dziwnego.

Jakby wszystko zwolniło.

Pierwsza myśl:
„O matko… tego potrzebowałem.”

Spokój.

Kierowca

Przyjechał po mnie kierowca. Luźny gość. Zero pośpiechu.

Opowiadał o swojej rodzinie. Dziewięcioro rodzeństwa. Rolnicze życie. Ciężka praca.

Powiedział coś, co mnie zatrzymało:
„No money… but good heart.”

Marzy, żeby jego córki poszły na studia. On sam nie umie pisać.

To były te momenty, kiedy człowiek milknie.

Hotel i Sarom

Właściciel – Sarom – O Saromie i jego historii przeczytacie więcej w moich artykułach, które mam nadzieje zacząć już publikować w kwietniu. Będą to historie ciekawych ludzi, których poznaje w trakcie mojej podróży. Seria artykułów będzie nosić tytuł…” Szare odcienie ludzkiego życia”. Wypatrujcie 🙂

Uśmiech od pierwszej sekundy. Energia jak u starego kumpla.


Sarom właście hotelu pomelo outpost Cambodia stojący w świątyni Angkor Wat, uśmiechnięty.

„Ten człowiek to czyste złoto.”

Już na dzień dobry zapytał:
– Jakie owoce chcesz na śniadanie?
– Zawiozę Cię po kartę SIM.

Załatwiał wszystko. Z uśmiechem.

Jedzenie

Menu było ogromne.

Menu pomelo travel outpost Cambodia

Polecił lokalne danie.
Koszt: 3–4$.
Smak: 10/10.

Wieczór z pizzą

Przyjechała włoska para.
Okazało się, że chłopak robi pizzę.

Sarom bez wahania:
„To dziś robimy pizzę.”

I tak siedzieliśmy do nocy:
śmiech
historie
polityka (wszędzie temat niewdzięczny)
nauka słówek i inne głupotki 🙂

To był jeden z tych wieczorów, które pamięta się długo.

Poranki

Budził mnie śpiew ptaków.
Spałem jak dziecko — 94% jakości snu według zegarka.

Joga.
Oddech.
Jajka w koszulkach.
Ryż.
Warzywa na parze.

15$ za noc ze śniadaniem. – sami sprawdźcie TUTAJ – oczywiście ta cena przy dłuższym pobycie 😉 hehe
W Polsce? Powodzenia, hehe.

Masaż… i szok kulturowy

W centrum miasta dwie sytuacje, które mnie zmroziły.
Propozycje seksualne wprost, bez filtra. Dosłownie co usłyszałem: Maybe blow job on the back? 🙂 I druga sytuacja: boy or girl? – wypalił do mnie kierowca tuk-tuka. To już nie było śmieszne.

Było mi niezręcznie.
Było mi smutno.

Rozmawiałem o tym z Saromem.
Powiedział tylko:
„Niektórzy nie mają wyboru.”

I przypomniało mi się zdanie:

„Moralność jest luksusem tych, którzy mieli wybór.”

Angkor Wat

Pobudka 4:10.
Wejście południowe (zapamiętajcie — mniej ludzi).

Wschód słońca nad Angkor Wat w Siem Reap z odbiciem świątyni i palm w wodzie
Świątynia Angkor Wat o wschodzie słońca z palmą i drewnianą ścieżką w Siem Reap
Sylwetka mężczyzny w przejściu świątyni Angkor w Siem Reap z jasnym światłem w tle

Miałem być skupiony.
Miałem medytować.

Wytrzymałem 7 minut.
I tak jestem z siebie dumny, hehe

Wróciłem rozluźniony. Uśmiechnięty – Wszystko dzięki Saromowi.

Może właśnie o to chodzi…o właściwych ludzi, którzy Nas otaczają 🙂

Nowe miejsce i robal

Zmieniłem nocleg. Piękne miejsce. Ale co z tego…

Pierwszej nocy zobaczyłem…
COŚ.

Jak stonoga na sterydach. Ze skrzydłami. I na dodatek w locie to coś zeżarło ćmę…

Moja reakcja była natychmiastowa. Obsrałem się po pachy i od razu wylądowałem pod kołdrą, hehe. No nie lubię dużych robali…a fuj, hehe.

Spałem pod moskitierą całą noc, jak w bunkrze.

ADHD + robaki = brak snu. Nie polecam 🙂

Skuter

Sarom przywiózł mi Scoopy. Moje małe dziecko na najbliższe dwa tygodnie 🙂

Skuter zaparkowany przed Aum Yoga w Siem Reap w Kambodży

Skuter = Wolność. Wiatr. Radość…Po prostu uwielbiam 🙂

Srang Srang

Wschód słońca nad Srah Srang w Siem Reap z odbiciem nieba w spokojnej wodzie
Złoty wschód słońca nad jeziorem Srah Srang w kompleksie Angkor w Kambodży

Siedziałem nad wodą.
Myślałem o wszystkim, co przeszedłem.
O zdrowiu.
O tym, że mimo przeciwności losu jestem tu.

I tak…
Poleciały dwie łzy…No dobra, nie będę zgrywał twardziela. Było ich o wiele więcej.

Share this Article
Facebook Twitter Email Print
1 Comment 1 Comment
  • Pingback: TYDZIEŃ 6 - Travel𝝅Freak

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Follow Us

FACEBOOK
INSTAGRAM

Newsletter

Sprawdź swój email lub spam😉

© 2024 TravelPixieFreak, All Rights Reserved. Designed and developed by Axiri.pl and Stromk.pl

Bądź na bierząco!

Zapisz się do mojego newslettera i nigdy nie przegapisz moich najświeższych wpisów

Sprawdź swoją skrzynkę odbiorczą lub folder ze spamem, aby potwierdzić subskrypcję.

Zero spamu. Zrezygnuj z subskrypcji w dowolnym momencie.
Welcome Back!

Sign in to your account

Lost your password?