„Osoba leżąca w łóżku z wyraźnym wyrazem bólu na twarzy, otulona kocem, trzymająca się za kark lub kończynę.”

POLINEUROPATIE PO CHEMIOTERAPII I NAŚWIETLANIACH – JAK Z NIMI ŻYĆ I NIE ZWARIOWAĆ?

Aktualizacja: Wrzesień 2025

Polineuropatie po chemioterapii. Co to takiego? Jeśli trafiłeś/aś tu przypadkiem i spodziewałeś/aś się opowieści o kolorowych smoothie, bieganiu o świcie i zdrowych przekąskach z nasion chia, to… spokojnie, będzie i o tym, ale dziś pogadamy o czymś głębszym. Dosłownie – o nerwach. A konkretnie o tych, które zostały zmasakrowane, zniszczone w moim przypadku przez leczenie nowotworu, a potem jeszcze dobiły je zmiany sezonowe, stres i zwyczajne życie. Życie po raku często przedstawia się jak historię z happy endem. Wygrałeś walkę, zaczynasz nowy rozdział, a świat znowu stoi otworem. Ale rzadko mówi się o tym, że ten nowy rozdział bywa pełen „bonusów” – długoterminowych skutków ubocznych.

W moim przypadku takim bonusem jest polineuropatia po chemioterapii. Towarzyszy mi od 2007 roku, czyli od chwili, gdy zdiagnozowano u mnie raka jądra z przerzutami na płuca. Usunięto mi jądro, zaproponowano sztuczne – ale odmówiłem, bo stwierdziłem, że po co mi dodatkowa „kula u nogi”… albo raczej w spodniach 😉. Następnie przeszły BEP-y (bleomycyna, etopozyd, cisplatyna), potem naświetlania.

Efekt? Wygrałem życie. Ale do dziś, w 2025 roku, zmagam się z neuropatią, która stała się nieodłącznym towarzyszem moich podróży i codzienności.

Piszę ten tekst z własnego doświadczenia, bo przeszedłem przez chemioterapię BEC i naświetlania w 2007 roku. Od ponad 10 lat towarzyszą mi bóle neuropatyczne, które nie przypominają zwykłego przeciążenia po siłce. To są przeszywające, promieniujące do kończyn bóle, które dosłownie potrafią przykuć mnie do łóżka czasami na tygodnie. Najczęściej nasilają się przy zmianach pory roku – z zimy na wiosnę i z lata na jesień. Wtedy wszystko się spina: mięśnie karku, pod łopatką, w pachwinach. Czuję się jakby ktoś ścisnął mnie w imadle – a najgorsze jest to, że nie mogę ani chodzić, ani się podnieść, ani funkcjonować jak człowiek. Epizody  zazwyczaj trwają od dwóch tygodni do półtora miesiąca. I dopiero gdy sezon się ustabilizuje albo spadnie deszcz, czuję ulgę.

Co to właściwie jest polineuropatia?

Polineuropatia to uszkodzenie wielu nerwów obwodowych jednocześnie. Może dotyczyć czucia (mrowienie, pieczenie, ból), motoryki (osłabienie mięśni, drżenie), a czasem nawet funkcji autonomicznych (czyli np. problemów z ciśnieniem, potliwością czy trawieniem).

W moim przypadku jest to tzw. neuropatia indukowana chemioterapią (ang. CIPN – chemotherapy-induced peripheral neuropathy), która niestety u wielu pacjentów nowotworowych może pojawić się nie tylko w trakcie, ale nawet kilka lat po leczeniu.

Skąd się to bierze – czyli skutki uboczne chemii

W leczeniu mojego nowotworu zastosowano chemioterapię BEC:

Bleomycyna – lek przeciwnowotworowy z grupy antybiotyków cytotoksycznych. Może uszkadzać płuca (włóknienie), ale także powodować reakcje zapalne w naczyniach i nerwach. Rzadziej, ale może przyczynić się do neuropatii.

Etopozyd – inhibitor topoizomerazy II, czyli lek uszkadzający DNA komórek nowotworowych. Często daje objawy ze strony układu pokarmowego, ale u niektórych pacjentów może także prowadzić do uszkodzenia nerwów obwodowych.

Cisplatyna – i to właśnie ona jest największym winowajcą w moim przypadku. To platynowy związek chemiczny, który działa bardzo skutecznie na raka, ale niestety jest też neurotoksyczny. Uszkadza nerwy czuciowe – głównie kończyn dolnych, co objawia się mrowieniem, drętwieniem, bólem i osłabieniem mięśni.

Naświetlania, które towarzyszyły chemii, dodatkowo nadwyrężają organizm i mogą zwiększać ogólne zmęczenie i wrażliwość układu nerwowego. Wszystko to razem tworzy idealną mieszankę pod późniejsze powikłania neurologiczne.

Z badań wynika, że 60–70% pacjentów doświadcza neuropatii w trakcie chemioterapii, a u części objawy utrzymują się wiele lat po leczeniu https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24704519/

Jak diagnozuje się polineuropatię?

Jeśli podejrzewasz neuropatię, neurolog może zlecić:

  • Badanie przewodnictwa nerwowego (ENG, EMG) – sprawdza szybkość przewodzenia impulsów,
  • Poziom witamin i minerałów – szczególnie B12, kwasu foliowego, witaminy D3, magnezu,
  • Glukozę i HbA1c – aby wykluczyć cukrzycę jako dodatkowy czynnik,
  • Badania funkcji nerek i wątroby – ważne przy doborze leków i suplementów.

Objawy i cykliczne piekło

W moim przypadku polineuropatia ma kilka charakterystycznych twarzy:

  • Sezonowe przesilenia – wiosną i jesienią objawy zaostrzają się tak, że spinają mnie pachwiny i dolny odcinek pleców. Potem ból wędruje do łopatek i szyi, powodując sztywność karku. Każdy krok staje się wtedy wyzwaniem.
  • Wrażliwość na zimno – kiedy zmarnznę, od razu czuję, jakby nerwy i mięśnie zamieniały się w stalowe liny. Spacer w zimie? Czasem wygląda jak marsz z kulą u nogi.
  • Przeciążenia – nie mogę przesadzać ani na siłowni, ani ze stresem. Nadmierny trening albo presja psychiczna natychmiast pogarszają ból i sztywność.

Brzmi ciężko? Tak, ale to tło, które pozwoliło mi znaleźć własne metody radzenia sobie i dostosować styl życia.

Co robić w fazie ostrej – plan działania

  1. Leki przeciwbólowe:
    • Olfen SR (diklofenak o przedłużonym działaniu) – działa przeciwzapalnie i przeciwbólowo.
  2. Zastrzyki:
    • Obecnie stosuję obie serie zastrzyków Milgamma N – czyli kompleks witamin B1, B6, B12 + lidokaina.
    • Działają regenerująco na układ nerwowy i dają lekkie działanie przeciwbólowe.
  3. Ograniczenie aktywności:
    • W tej fazie najlepiej być dla siebie łagodnym. Spać ile trzeba, leżeć, odpuszczać.
    • Pomocne są ciepłe okłady i masaże rozluźniające.
  4. Psychiczny detoks:
    • Medytacja, muzyka, aromaterapia, a nawet głaskanie psa – wszystko, co redukuje stres.
  5. Badania diagnostyczne:
    • Warto regularnie wykonywać EMG (elektromiografię), badania krwi (wit. B12, homocysteina, wit. D3, CRP) i kontrolne wizyty neurologiczne.

Suplementacja, styl życia i powrót do aktywności

Po ustąpieniu ostrej fazy:

  • Suplementy:
    • Magnez – w formach treonianu i glicynianu:
    • glicynian – lekkość dla mięśni i stabilizacja układu nerwowego,
    • treonian – lepsza biodostępność do mózgu i wsparcie układu nerwowego.
    • QH Absorb® (ubichinol, aktywna forma koenzymu Q10) oraz BioMarine Medical® (roślinny DHA EPA) – rotuję te dwa, bo oba działają antyoksydacyjnie i chronią mitochondria.
    • Kurkumina Meriva® – postać o wysokiej przyswajalności, działa przeciwzapalnie i wspomaga regenerację nerwów.
    • Omega-3 Max DHA – silne działanie przeciwzapalne, wspiera osłonki nerwowe.
    • Multiwitamina Thorne Essential – codzienny fundament, by uzupełnić mikroelementy.
    • Probiotyki – rotuję różne marki, bo różnorodność szczepów to większa ochrona mikrobiomu, który dominuje odporność i łagodzenie stanów zapalnych.
  • Styl życia:
    • Sen minimum 7–8 godzin
    • Dieta przeciwzapalna – bogata w warzywa, owoce jagodowe, oliwę, ryby
    • Unikanie przetworzonych produktów, cukru, glutaminianu sodu
    • Regularna aktywność fizyczna – ale łagodna: joga, pilates, nordic walking
    • Unikanie stresu – co nie znaczy unikanie życia 😉, tylko nauka odpoczynku i relaksu
  • Powrót do treningów:
    • Zawsze po fazie ostrej robię 1–2 tygodnie „rozruchowe” – dużo rozciągania, lekkie spacery
    • Potem dopiero siłownia czy intensywniejsze treningi, zawsze pod kontrolą samopoczucia

Ten zestaw to mój „Złoty Standard” – dostarcza wsparcia antyoksydacyjnego, przeciwzapalnego i nerwowego zakresu o szerokim spektrum działania.

Na koniec – trochę ciepła

Jeśli też przez to przechodzisz – nie jesteś sam_a. Neuropatie to cichy wróg wielu z nas, którzy kiedyś wygrali walkę z rakiem. Nie zawsze da się im zapobiec, ale można się z nimi zaprzyjaźnić, zrozumieć je i nauczyć się ich rytmu. To trochę jak z porami roku – wiemy, że przyjdą, więc warto przygotować się wcześniej.

Ciało pamięta, ale pamięta też troskę, ciepło i spokój. I tego Ci życzę.

Jeśli masz pytania, zostaw komentarz albo napisz do mnie – pomogę, jeśli tylko będę mógł 💛

A jeśli chcesz poczytać o tym, co dzieje się z naszym ciałem i duszą, kiedy emocje kumulują się za długo – zapraszam Cię do wpisu: 👉 Uwolnić emocje

✍️ Ten wpis został zaktualizowany we wrześniu 2025 roku, by uzupełnić go o moje najnowsze doświadczenia, badania i „Złoty Standard” suplementacyjny.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *