Korzystając z tej witryny, wyrażasz zgodę na Politykę prywatności
Accept

Travel𝝅Freak

Pixie travel

  • Home
  • Zdrowy Tryb Życia
  • Dziennik Podróży
    • Dziennik Podróży
    • Slow travel
  • Odcienie ludzkiego życia
  • C.U.D
  • Moja Podróż Dookoła Azji
  • Gotowe Plany Podróży
  • Inne
    • O Mnie
    • Kontakt
Reading: JAK WSPOMINASZ SWOJE DZIECIŃSTWO?

Travel𝝅Freak

Pixie travel

  • Home
  • Zdrowy Tryb Życia
  • Dziennik Podróży
  • Odcienie ludzkiego życia
  • C.U.D
  • Moja Podróż Dookoła Azji
  • Gotowe Plany Podróży
  • Inne
Search
  • Home
  • Zdrowy Tryb Życia
  • Dziennik Podróży
    • Dziennik Podróży
    • Slow travel
  • Odcienie ludzkiego życia
  • C.U.D
  • Moja Podróż Dookoła Azji
  • Gotowe Plany Podróży
  • Inne
    • O Mnie
    • Kontakt
Have an existing account? Sign In
Follow US
High Quality Design Resources for Free.

Home » Odcienie Ludzkiego Życia » JAK WSPOMINASZ SWOJE DZIECIŃSTWO?

Odcienie Ludzkiego Życia

JAK WSPOMINASZ SWOJE DZIECIŃSTWO?

Najpiękniejszą podróżą nie jest powrót do miejsca. Jest powrót do siebie.

travelpixie
Last updated: 2026/07/16 at 7:59 AM
travelpixie 5 Min Read
Share
Highlights
  • Dzieciństwo
  • Powrót do siebie
  • Autentyczność
  • C.U.D.
  • Odcienie ludzkiego życia
  • Świadome życie

ENGLISH VERSION HERE

Spis Treści
Moje dzieciństwo pachniało wolnościąCieszyliśmy się małymi rzeczamiŚwiat był prostszyKiedy przestaliśmy być sobą?Właśnie dlatego też powstało C.U.D.Co z Twojego dzieciństwa wciąż w Tobie żyje?Zakończenie

SERIA: ODCIENIE LUDZKIEGO ŻYCIA

Czasami zastanawiam się, czy naprawdę tęsknimy za dzieciństwem.

Czy może tęsknimy za tym, kim wtedy byliśmy.

Za człowiekiem, który nie analizował każdego kroku.
Nie porównywał się do innych.
Nie zastanawiał się, co wypada.
Nie myślał o tym, jak zostanie oceniony.

Po prostu żył.

I może właśnie to jest największa wartość dzieciństwa.

Nie wiek.
Ale sposób patrzenia na świat.

Dzieci na wakacjach w górach.

Moje dzieciństwo pachniało wolnością

Dorastałem w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych.

Dzisiaj, kiedy zamykam oczy, nie przypominam sobie drogich zabawek.

Pamiętam emocje.

Granie w piłkę od rana do wieczora.
Przesiadywanie z kolegami przed blokiem.
Wyścigi na rowerach.
Wymyślanie kolejnych zabaw.
Wołanie przez mamę z okna:

„Piotrek! Obiad!”

I jeszcze szybka odpowiedź:

„Jeszcze pięć minut!”

Które oczywiście oznaczało kolejną godzinę zabawy.

Pamiętam wpadającego do domu tylko po kanapkę.
Kilka minut później znowu byłem na podwórku.

Nie potrzebowaliśmy wiele.

Kilku kolegów.
Piłki.
Odrobiny wyobraźni.

I całego świata wydawało się wystarczająco dużo.

Bracia
Dzieciństwo i chwila z mamą.
Beztroski taniec.

Cieszyliśmy się małymi rzeczami

Najbardziej tęsknię za czymś, czego wtedy nawet nie potrafiłem nazwać.

Za zachwytem.

Każda drobna rzecz potrafiła sprawić ogromną radość.

Nowa piłka.
Pierwszy śnieg.
Lody po szkole.
Wycieczka z rodzicami.
Wieczór spędzony z przyjaciółmi.

Przeżywaliśmy te chwile tak, jakbyśmy właśnie zdobyli złoty medal olimpijski.

Bez dystansu.
Bez ironii.
Bez ciągłego szukania czegoś jeszcze lepszego.

Byliśmy całkowicie obecni.

Dzisiaj coraz częściej łapię się na tym, że wielu z nas doświadcza życia tylko przez chwilę.

Robimy zdjęcie.

Publikujemy.

I już myślami jesteśmy gdzie indziej.

Świat był prostszy

Pamiętam poranki z mlekiem w szklanych butelkach.

Zapach świeżego chleba i bułek z lokalnej piekarni.

Warzywa i owoce kupowane na rynku.

Nie było supermarketów na każdym rogu.
Nie było tak ogromnego wyboru.

Ale miałem poczucie, że wszystko było prostsze.

Może nie dlatego, że świat rzeczywiście był lepszy.

Może dlatego, że żyliśmy bliżej natury.
Bliżej ludzi.
Bliżej codzienności.

Dzisiaj żyjemy szybciej.
Mamy więcej możliwości.
Więcej produktów.
Więcej technologii.

A mimo to wielu z nas coraz częściej mówi, że brakuje im spokoju.

Być może nie tęsknimy za tamtymi czasami.

Tęsknimy za prostotą.

Dzieciństwo i sanki z tatą.
Ja z młodzym bratem jak byliśmy brzdącami.
Rodzinny wypad za miasto z rodziną.

Kiedy przestaliśmy być sobą?

Jako dzieci nie zastanawialiśmy się, czy jesteśmy wystarczająco dobrzy.

Nie budowaliśmy swojego poczucia wartości na liczbie obserwujących.

Nie baliśmy się wyglądać śmiesznie.

Śmialiśmy się głośno.

Biegaliśmy.

Brudziliśmy ubrania.

Przewracaliśmy się.

Wstawaliśmy.

Po prostu byliśmy sobą.

Dopiero z biegiem lat zaczęliśmy zakładać kolejne maski.

Być profesjonalnym.

Być odpowiedzialnym.

Być produktywnym.

Być takim, jakiego oczekuje od nas świat.

I gdzieś po drodze wielu z nas zostawiło tę najbardziej autentyczną część siebie.

Właśnie dlatego też powstało C.U.D.

Coraz częściej dochodzę do wniosku, że C.U.D. nigdy nie było projektem o podróżach.

Podróże są tylko drogą.

Prawdziwym celem jest coś zupełnie innego.

Przypomnieć ludziom, jak to jest być naprawdę obecnym.

Śmiać się bez powodu.

Rozmawiać godzinami.

Usiąść przy wspólnym stole bez pośpiechu.

Odłożyć telefon.

Zachwycić się zachodem słońca, nie dlatego, że dobrze wygląda na Instagramie.

Ale dlatego, że naprawdę go widzimy.

Marzę o tym, żeby każdy retreat C.U.D. był właśnie takim powrotem.

Nie do konkretnego miejsca.

Nie do konkretnego roku.

Ale do tej części nas, która wciąż pamięta, jak cieszyć się życiem.

Do naszego wewnętrznego dziecka.

Bo ono wcale nie zniknęło.

Po prostu od dawna go nie słuchaliśmy.

WYCISKANIE KRÓST
Zabawa z najmłodszym bratem.

Co z Twojego dzieciństwa wciąż w Tobie żyje?

Może wciąż lubisz chodzić boso po trawie.

Może nadal śmiejesz się tak samo głośno.

Może wciąż wzrusza Cię zapach świeżego chleba.

Może nadal zatrzymujesz się, żeby obejrzeć zachód słońca.

A może ta część Ciebie została gdzieś po drodze zagubiona.

Jeśli tak…

To być może nie potrzebujesz kolejnego celu.

Kolejnego sukcesu.

Kolejnego szkolenia.

Być może potrzebujesz przypomnieć sobie, kim byłeś, zanim świat powiedział Ci, kim powinieneś być.

Bo wierzę, że największą podróżą nie jest wyprawa na drugi koniec świata.

Największą podróżą jest droga powrotna.

Powrotna do siebie.

Zakończenie

Nie chciałbym wrócić do dzieciństwa.

Chciałbym wrócić do tego sposobu przeżywania życia.

Do ciekawości.

Do spontaniczności.

Do wdzięczności za małe rzeczy.

Do odwagi bycia sobą.

Bo być może właśnie tam wciąż mieszka ta najlepsza wersja nas samych.

Ta, która nigdy nie przestała wierzyć, że świat potrafi zachwycać każdego dnia.

Different Backgrounds. One Heart. ❤️

Bo niezależnie od tego, gdzie dorastaliśmy, jakie było nasze dzieciństwo i jak potoczyło się nasze życie, każdy z nas nosi w sobie małego chłopca lub małą dziewczynkę, którzy wciąż czekają, aż znowu pozwolimy im się uśmiechnąć.

Share this Article
Facebook Twitter Email Print
1 Comment 1 Comment
  • Pingback: WHAT FROM YOUR CHILDHOOD IS STILL ALIVE WITHIN YOU? - Travel𝝅Freak

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Follow Us

FACEBOOK
INSTAGRAM

Newsletter

Sprawdź swój email lub spam😉

© 2024 TravelPixieFreak, All Rights Reserved. Designed and developed by Axiri.pl and Stromk.pl

Bądź na bierząco!

Zapisz się do mojego newslettera i nigdy nie przegapisz moich najświeższych wpisów

Sprawdź swoją skrzynkę odbiorczą lub folder ze spamem, aby potwierdzić subskrypcję.

Zero spamu. Zrezygnuj z subskrypcji w dowolnym momencie.
Welcome Back!

Sign in to your account

Lost your password?